Co jest najtrudniejsze w momencie, kiedy człowiek w wyniku zaledwie jednego nieprzewidywalnego wydarzenia musi zmienić całe swoje życie?
aleteia.orgSpadł na nią samobójca. Dziś Beata Jałocha mówi: „Zależy mi na tym, aby coś dobrego wynikło z mojej historii”
„Będąc po wypadku w szpitalu, każdego dnia walczyłam sama z sobą, z własnymi słabościami. Dawałam sobie powody do kolejnych prób. Przekonywałam samą siebie, że muszę iść do przodu, bo nie mam do czego wracać” – mówi Aletei Beata Jałocha.
Beata Jałocha – fizjoterapeutka, która po dramatycznym wypadku zaczęła życie „od nowa”, wciąż zachwyca determinacją i pogodą ducha. W rozmowie, do której dziś wracamy, opowiada o nadziei silniejszej niż lęk, o marzeniach, którym nie pozwoliła umrzeć, i o musicalu „Niebo”, w którym jej historia stała się inspiracją do spojrzenia na życie z perspektywy wieczności.
Kilkanaście już lat temu spadł na nią samobójca, który wyskoczył z siódmego piętra budynku, obok którego przechodziła. Beata Jałocha miała pracę i rozwijała się zawodowo. Znalazła się w niewłaściwym miejscu i czasie. Kobieta do dziś porusza się na wózku. Nie brakuje jej jednak wiary, nadziei oraz pasji. Na podstawie jej historii powstał musical „Niebo” wystawiany przez Teatr …