Głos Doktora: Święty Jan od Krzyża - Noc miłości i ogołocenie woli
Oto mistyczne i bezlitosne objaśnienie trwania w Chrystusie, które św. Jan od Krzyża przekazał nam, byśmy nie zatrzymali się na powierzchni duszy:
1. Trwanie jako ogołocenie - miłość w czystej wierze
Święty Jan od Krzyża naucza, że trwanie w miłości to nieustanne umieranie dla własnych pragnień. Miłość to nie uczucie, to akt woli, który wybiera Boga w mroku, gdy nic nie czuć i nic nie widać. Jeśli zachowujesz przykazania tylko wtedy, gdy sprawia ci to radość, wciąż jesteś niewolnikiem swoich nastrojów, a nie przyjacielem Króla. Prawdziwa więź z Winoroślą cementuje się w ogniu prób, a nie w blasku zachwytów.
2. Przyjaźń w nocy ciemnej - współudział w wyroku
Być przyjacielem Chrystusa to zgodzić się na bycie wzgardzonym wraz z Nim. Jan od Krzyża wyjaśnia, że Jezus oznajmił nam „wszystko”, czyli pokazał nam drogę uniżenia. Przyjaźń z Bogiem to nie przywilej do wywyższania się nad innych, ale obowiązek zejścia w najgłębszą dolinę pokory. Kto chce być „wybrany”, musi być gotowy na to, by świat go nie poznał i by stał się śmieciem tego świata dla chwały nieba.
3. Owoc, który kosztuje - krew zdeptanych winogron
Owoc trwały rodzi się tylko z duszy, która przeszła przez tłocznię cierpienia. Święty Doktor przypomina: Bóg nie szuka ilości twoich dzieł, ale stopnia miłości, z jaką je wykonujesz w ukryciu. Jeśli twój „owoc” jest na pokaz, zgnije szybciej, niż go zbierzesz. Wybranie to przeznaczenie do bycia żertwą ofiarną. Kto nie przynosi owocu w postaci zaparcia się siebie, ten jedynie zajmuje miejsce na pańskim polu, marnując krew Zbawiciela.
Do wspólnej kontemplacji:
Czy twoja miłość do Boga przetrwałaby, gdyby odebrał ci On wszystkie duchowe pociechy i zostawił w całkowitej ciemności?
Czy traktujesz bycie „wybranym” jako polisę ubezpieczeniową na wygodne życie, czy jako wezwanie do radykalnego ogołocenia?
Ile razy w tym tygodniu twój „owoc” był jedynie próbą zaspokojenia własnej próżności pod płaszczykiem służby?
#DuchoweOblicze