SŁOWO BOŻE NA DZIŚ
Wtorek, 22 września 2026
EWANGELIA (Łk 8, 19-21)
Krewni Chrystusa
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Przyszli do Jezusa Jego Matka i bracia, lecz nie mogli dostać się do Niego z powodu tłumu.
Oznajmiono Mu: «Twoja Matka i bracia stoją na dworze i chcą się widzieć z Tobą».
Lecz On im odpowiedział: «Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je».
Oto Słowo Pańskie.
KOMENTARZ
Prawdziwa czy pozorna rodzina Jezusa?
Jezus był pochłonięty pełnieniem woli Ojca Niebieskiego. Tłumy słuchały Go z zapartym tchem, bo nikt dotychczas nie przemawiał z taką mocą jak On. Dlatego też postanowił wykorzystać tę okoliczność, aby wyjaśnić, kto należy do Jego prawdziwej rodziny, a kto do pozornej.
Kluczowym kryterium jest słuchanie słowa Boga i życie nim w codzienności, ono bowiem jest jak lustro Boga, w którym możemy się przejrzeć w każdej chwili. W ten sposób pomaga nam ono rozpoznać, czy należymy do prawdziwej, czy pozornej rodziny Jezusa. Zastanówmy się, ile czasu poświęcamy na modlitwę Biblią?
Jak konkretnie chcemy wprowadzać słowo Boga w swoje, dziś, jutro i pojutrze? To ważne kwestie i warto do nich nieustannie powracać, a także każdego dnia zadawać sobie pytanie: „Czy pełnię wolę Bożą?”.
Jezu! Staję przy Tobie pośród tłumu Twoich słuchaczy. Jednak to mi nie wystarczy. Pragnę naśladować Ciebie. Pragnę nosić w moim sercu Twoje słowo i wprowadzać je w życie.
Medalik Świętego Benedykta czy wysłuchałaś tych dwóch filmików które ci wysłałem Ci o Luiza Puccaretta? Bardzo cię proszę Wysłuchaj tego a zobaczysz dużo ci się wyjaśni Pozdrawiam Andrzej z lubelskiego
To nie spór tylko dyskusja... a kto nie rozumie wypowiedzi świętych i papieża i nie czuje sie na siłach w sprawach teologi to niech nie czyta i się nie wypowiada.... i buziek czerwonych nie wkleja...
Medalik i Chrystusowiec co wy to za spór prowadzicie czy on zbuduje was i czy tych którzy słuchają i czytają?
Warto posłuchać tej audycji! youtube.com/watch?v=O50SUMKsXtM Już więc przestańmy tutaj kontynuować. Pomyśl tylko dlaczego, co do słowa MATKA, Pan Jezus użył liczby pojedynczej a co do słów "bracia i sióstry"(w innej Ewangelii) liczby mnogiej? Nie powiedział "Moimi matkami i moimi braćmi"(w dzisiejsyej Ewangelii), lecz "Moją Matką i braćmi". Bo nie chciał, aby zrozumiano Jego Słowa opacznie, co do Jego Matki Maryi, że ją "poniżył", jak to tłumaczą niektórzy protestanci i odrzucają katolickie tłumaczenie kultu Matki Bożej! A do tego jeszcze tłumaczą, że Maryja miała inne dzieci poza Panem Jezusem, nie rozumiejąc, że w Izraelu to byli kuzyni! Więc trzeba pomagać protestantom uwierzyć w Ewangelię tak, jak ją tłumaczy Kościół Rzymsko-Katolicki, a nie zmyślać, bo Pismo święte nie jest do prywatnego tłumaczenia i wyjaśniania! Biblia Tysiąclecia - Pismo Święte Starego i … Echo of God FIAT
Poniżej przedstawiam aspekty ''macierzyństwa duchowego mężczyzn'', potwierdzone przez autorytety Kościoła:
1. Świadectwo św. Pawła Apostoła (Fundament biblijny)
Najlepszym biblijnym przykładem mężczyzny realizującego macierzyństwo duchowe jest św. Paweł, który wprost używa matczynej symboliki, pisząc o swoim bólu związanym z formowaniem wiary u innych:
„Dzieci moje, oto ponownie w bólach was rodzę, aż Chrystus w was się ukształtuje” (Ga 4, 19).
Św. Paweł nie mówi tu o ojcowskim przewodnictwie, ale o „bólach rodzenia” – doświadczeniu typowo macierzyńskim. W Pierwszym Liście do Tesaloniczan dodaje: „Stanęliśmy pośród was pełni łagodności, jak matka troskliwie opiekująca się swoimi dziećmi” (1 Tes 2, 7).
2. Teologia św. Grzegorza Wielkiego (Ból i łzy rodzenia)
Doktor Kościoła, św. Grzegorz Wielki, w swoim fundamentalnym dziele pastoralnym Reguła Pasterska wprost przypisuje mężczyznom pełniącym rolę przewodników duchowych funkcje macierzyńskie: [1]
„Prawdziwy pasterz nie tylko prowadzi, lecz rodzi — przez ofiarę, przez modlitwę, przez łzy”. [1]
Teologia ta zakłada, że mężczyzna (zwłaszcza kapłan lub kierownik duchowy) w procesie nawracania grzesznika musi przejść przez „poród duchowy” – wziąć na siebie ciężar emocjonalny i duchowy drugiej osoby, co jest czystym aktem macierzyńskim.
3. Perspektywa św. Jana Chryzostoma i św. Alfonsa Liguori (Karmienie i cierpliwość)
Św. Jan Chryzostom podkreślał, że szafarze słowa Bożego i sakramentów muszą mieć w sobie tkliwość matki, która karmi noworodka własnym ciałem. Mężczyzna realizuje macierzyństwo duchowe wtedy, gdy zamiast osądzać, „karmi” słabą duszę cierpliwością. [1]
Św. Alfons Maria Liguori uzupełnia to w Praktyce miłości ku Jezusowi Chrystusowi: „Nie wystarczy mówić o Bogu. Trzeba rodzić dusze przez cierpliwość i miłość”. Wskazuje na to, że męska stanowczość musi ustąpić miejsca matczynej wyrozumiałości, by dusza mogła się rozwijać. [1]
Podsumowanie w Teologii Kościoła
Współczesna teologia, w tym rozważania kard. Josepha Ratzingera (Benedykta XVI)
, przypomina, że macierzyństwo jest naturą całego Kościoła (Kościół jako Matka). Skoro Kościół rodzi nowe dzieci z Ducha Świętego, to każdy ochrzczony mężczyzna – działając w imieniu Kościoła – w pewnych momentach pełni misję macierzyńską. Gdy mężczyzna nie tylko stawia wymagania (ojcostwo), ale współcierpi z drugą osobą, otacza ją bezwarunkową czułością i „wypłakuje” jej nawrócenie przed Bogiem, realizuje najczystszą formę macierzyństwa duchowego.
Nigdzie nie znajdziesz, że "uważał siebie za matkę lub ojca Jezusa Chrystusa", ale zawsze uważał się w pokorze za niegodnego zwać się apostołem i płodem poronionym itd. Co do macierzyństwa lub ojcostwa względem innych ludzi to jest to zawsze dar Woli Bożej dla Apostołów i Ewangelistów, którym dana jest ta łaska. Nikt nie bierze sobie sam tej godności, lecz tylko powołani jak Aaron. Wszelkie rodzenie się dzieci bożych dokonuje się w Chrystusie Jezusie, który jest Ojcem przyszłego wieku, czyli Królestwa Boskiej Jego Woli, wraz z Bogiem Ojcem i Duchem Świętym, Jedynym BOGIEM. Księga Niebios odkrywa jeszcze inne niespodzianki, gdzie Macierzyństwo Maryi jest rozszerzone na wszystkich ludzi, którzy są wezwani do przyjęcia Jedynego Zbawiciela ludzkości Jezusa Chrystusa, gdyż POZA NIM nie ma ZBAWIENIA!
''Co do macierzyństwa lub ojcostwa względem innych ludzi to jest to zawsze dar Woli Bożej dla Apostołów i Ewangelistów, którym dana jest ta łaska. Nikt nie bierze sobie sam tej godności, lecz tylko powołani jak Aaron.''
*********************
Więc tu się nie zgadzamy, bo nie tylko Apostołowie i Ewangeliści są do duchowego macierzyństwa wezwani, ale wszyscy ochrzczeni, w tym też mężczyźni, tak naucza Papież Benedykt XVI.
Współczesna teologia, w tym rozważania kard. Josepha Ratzingera (Benedykta XVI), przypomina, że macierzyństwo jest naturą całego Kościoła (Kościół jako Matka). Skoro Kościół rodzi nowe dzieci z Ducha Świętego, to każdy ochrzczony mężczyzna – działając w imieniu Kościoła – w pewnych momentach pełni misję macierzyńską.
Przeczytałem dyskusję poniżej i utwierdziłem się w swoim przekonaniu, że Słowo Boże interpretowane przez ludzi, może być różnie. Tak robią sobie protestanci, stąd tak wiele jest ich wśród nich odłamów i odmian. Dlatego trzeba to zostawić ludziom, którzy to zrobią właściwie, bo są to tego wykształceni.
Właśnie ja udowodniłam, że mam rację. Posłużyłam się wypowiedziami Świętych...
I potwierdzam, że mogę być matką duchową Jezusa...
Lecz On im odpowiedział: «Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają Słowa Bożego i wypełniają Je».
**********************
Czyli ja też mogę być matką Jezusa, bo słucham Słowa Bożego i wypełniam Je...
Zadna w historii niewiasta nie odważyła się uważać siebie za MATKĘ JEZUSA. JEZUS sam wybrał sobie jedną i drugą, to znaczy Luizę Piccarreta! Napisałem jedynie to, co poznałem z Księgi Niebios o Woli Bożej. Więc my wszyscy pozostali odkupieni możemy stawać się braćmi i siostrami JEZUSA CHRYSTUSA. W Królestwie Woli Bożej jedynie Dwie Matki, Maryja Królowa i jej Córka, jako Córka Woli Bożej, Luiza Piccarreta. On JEZUS jest pierworodnym pośród wielu BRACI!
A czyje to są Słowa, jak nie Jezusa? Nie możemy w nie wierzyć? Ja wierzę ,że mogę być duchową matką Jezusa...nie widzę nic w tym złego, przecież Sam Jezus chce tego...
Drugą MATKĄ JEZUSA CHRYSTUSA a także "DZIECI WOLI BOSKIEJ JEZUSA" została NAZWANA Luiza Piccarreta w Księdze Niebios. Sam JEZUS mały w czasie PRZEBYWANIA na wygnaniu w EGIPCIE tam ją do siebie przywołał w OBECNOŚCI Maryi i Józefa, i rzekł do niej "Moja MAMA, Moja MAMA"! Potem wyjaśnił jej tą prawdę, że JĄ wybrał SOBIE na Swoją DRUGĄ MATKĘ dla SPRAWY Królestwa Swojej Boskiej Woli według Modlitwy OJCZE NASZ "jako w Niebie tak i na Ziemi" ze względu na DEKRET Trójcy Przenajświętszej, który JEJ OBJAWIA poprzez dyktando Księgi Niebios o Swojej Boskiej Woli. Tutaj SŁOWA EWANGELII z dnia dzisiejszego NABRAŁY po raz pierwszy PEŁNE ZNACZENIE w słowie "TA JEST MOJĄ MATKĄ", które wtedy wypowiedział. Zauważmy, że w tym fragmencie, dotyczącym SŁUCHANIA I WYPEŁNIANIA SŁOWA BOZEGO nikogo nie nazywa OJCEM. Mowa jest tylko o MATCE, BRACIACH i SIOSTRACH.
Gwiazda 3 Woli Bożej! Trzeci z 21 odcinków … Okazja była by to napisać. Ponieważ dzisiaj czytana Ewangelia to mówi. Tutaj też dodam, że PROROCTWO Psalmu 45 odnośnie "Córy TYRU jej dotyczy LUIZY PICCARRETA, jak to dane mi zostało odkryć". TYR jako miasto pogańskie wraz z SYDONEM, jest wzmiankowane w zdarzeniu z niewiastą kananejską, której córka była dręczona przez złego ducha. Jej nalegania i prośby skierowane do JEZUSA przyniosły CUD. CUDEM CUDÓW jest Księga Niebios. DO NIKOGO INNEGO PAN JEZUS NIE BĘDZIE MÓWIŁ"Moja Matko jak tylko do Maryi i Luizy". Nawet na Krzyżu powiedział do Swojej Matki "Niewiasto, oto syn twój" a do ucznia "Oto Matka twoja". Więc bądźmy JEJ SYNAMI i CÓRKAMI, BRAĆMI I SIOSTRAMI JEZUSA i niech to nam wystarczy. JEZUS, MARYJA I LUIZA, tak chciała Wola Boża Trójcy Przenajświętszej TERAZ I NA WIEKI. GWIAZDA pierwsza Woli Bożej! Całość Księgi …
Zauważmy, że w tym fragmencie, dotyczącym SŁUCHANIA I WYPEŁNIANIA SŁOWA BOZEGO nikogo nie nazywa OJCEM. Mowa jest tylko o MATCE, BRACIACH i SIOSTRACH.
****************************
Całkowite pominięcie ziemskiego ojca jest zabiegiem celowym i kluczowym. Oto dlaczego w tym kontekście Jezus mówi wyłącznie o matce, braciach i siostrach:
Jedynym Ojcem jest Bóg – Dla Jezusa relacja ojcostwa w wymiarze duchowym jest zarezerwowana wyłącznie dla Boga Ojca. Dobitnie wyraża to w innym miejscu: „Nikogo też na Ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w Niebie” (Mt 23, 9).
Czyli JEZUS MA TYLKO JEDNEGO OJCA a MATEK MA TAK OGROMNĄ ILOŚĆ? Można pomyśleć, że to jest WYMYŚLONE! Ja w to nie wierzę! Chociaż jestem ojcem duchownym dla wielu ludzi i siostry zakonne mają wiele matek duchowych. W takim znaczeniu rozumienie ojcowstwa i macierzyństwa jest powszechne i można tak mówić, ale z JEZUSEM to inna rzecz! Wszystkie wypowiedzi zamieszczone nie sięgają ani Matki Najświętszej, ani Luizy Piccarrety, są jedynie "mistyczne", to znaczy "sposobem nazywania analogicznego myślenia, czyli zawsze trzeba przedtwem dodać "jakby". I autorzy to czynią, ponieważ taki jest sposób mówienia "przez porównanie" przez przypowieści, aby zachęcić do wysiłku!