1464
Walczyć o prawdę

Ale to nie ci na Watykanie...

Geminiano Secundo

Nie zaglądam do takich pism jak 'Niedziela', ale z pokazanego wyżej nagłówka artykułu wynikałoby, że ojciec Kijas w odniesieniu do Najświętszej Dziewicy myli ludzki lęk z bojaźnią Bożą.

Matricaria

Matka Boża nie znała Boga? Od trzech latek życia służyła w świątyni i znała wszystkie proroctwa i przepisy na pamięć. Apokryfy mówią że wiele pościła w intencji przyjścia Mesjasza, miała asystencje aniołów każdego dnia,ale nie spodziewała się że to ją spotka zaszczyt wybrania. No ale o co w tym chodzi,ano że jak się dobrze zastanowić to każdy człowiek ma dokładnie to samo. Przychodzi wyzwanie,trzeba się zmobilizować i stanąć do wykonania,nie ma skomlenia że za trudne bo każdy jakieś talenty dostał i z pustymi łapami na świat nie przyszedł. A i potem Bóg daje wszelkie pomoce byle chciało się nam o nie pazury zaczepić. Ale bywa tak że są wyrodki takie co to skrzeczą tylko: Bóg jest pazerny i wredny,wszystko chciałby mi zabrać,zawsze mu mało tylko by do roboty gnał i rozliczał. Ale prawda jest taka że taki świat stworzyć to nie było jakieś fiki Miki tylko prawdziwa harówa,a że nie wszystko jest dokończone to widać że dla człowieka udział był przewidziany. Każdy przedsiębiorca wie że ryzyko niepowodzenia czy błędu jest nieuniknione przy wielkich dziełach liczbowych. A wykupienie ludzkości z niewoli szatańskiej to była operacja handlowa z wyższej szkoły matematycznej,do której uczęszczać tak nam niespieszno chociaż musowo.

V.R.S.

Bojaźń Boża to podstawa.