Rakieta na Lubelszczyźnie to nie przypadek? Generał wskazuje
Rakieta na Lubelszczyźnie to nie przypadek? Generał wskazuje - Prawy.pl Strona główna › Polityka › Rakieta na Lubelszczyźnie to nie przypadek? Generał wskazuje Rosjanie zademonstrowali prawdopodobnie – to jest oczywiście przypuszczenie – że rakieta może dolecieć do Kraśnika, tam, gdzie parę tygodni temu obecny minister obrony narodowej, wicepremier ogłaszał, że w Kraśniku będzie produkcja pewnych elementów uzbrojenia. Rosjanie sygnalizują, że potrafią tutaj dolecieć – powiedział gen. Bogusław Samol w rozmowie z portalem tysol.pl. Od wczoraj temat obiektu, który przed godziną 4 rano rozbił się na polu na granicy powiatu lubelskiego i biłgorajskiego na Lubelszczyźnie, jest gorąco komentowany w całej Polsce. Istnieje duże niebezpieczeństwo, że kolejne rakiety będą wlatywać, a nasz system obrony powietrznej kraju będzie bezskuteczny, z wyjątkiem tego, że rozpozna, jak rakieta leci, może przewidywać miejsce upadku, ale nie jest w stanie tej rakiety zestrzelić – uważa gen. Bogusław Samol. …
Rosjanie mają prawo przeciwdziałać wrogim im posunięciom. Każde państwo prowadzące wojnę próbuje zneutralizować sojusznika wroga. A Polska od początku wojny bardzo wymownie stara się o to, by Moskwa uznała ich za wroga. "Volenti non fit iniura" - tą prawdę zakotwiczyli już Rzymianie w swym prawie. A do tego nie byłbym na 100% pewny, czy to była ruska rakieta? Są kraje z bardzo aktywną agenurą w Polinie, które marzą o wciągnięciu nas do swojej hucpy.