03:09

Moi obrońcy zwrócili uwagę na oczywisty konflikt interesu, zważywszy, że B'nai B'rith Polska potępiało mnie rozgłośnie szereg razy.
Ale Sąd stanął na stanowisku, że to nie daje podstawy do stwierdzenia braku obiektywizmu...
Więc z kolei ja mogę dzięki temu rozstrzygnięciu Sądu bardzo zasadnie i bynajmniej nie budując jakiejś figury retorycznej na wyrost, mogę powiedzieć, że: Żydzi mnie tu sądzą, szanowni Państwo.

11 tys.
V.R.S.

" bardzo zasadnie i bynajmniej nie budując jakiejś figury retorycznej na wyrost, mogę powiedzieć, że: Żydzi mnie tu sądzą, szanowni Państwo."
---
No bywa. Jak się gardłowało publicznie za kandydatem popieranym przez te same środowiska (ot choćby niejakiego rabina Szmuleja) i przez "szprycowników", których się krytykuje, to wypada dzielnie wziąć ww. na klatę.
Jak to się mówi za Molierem: samiście tego chcieli, Grzegorzu Dyndało.